|
Najpóźniej od 1 lipca banki,
zgodnie z Rekomendacją S, wydaną w marcu 2006r. przez Komisję Nadzoru Bankowego,
przy określaniu zdolności klienta dla kredytów walutowych (denominowanych w
walutach obcych) mają stosować następujące zasady:
- stopa procentowa dla kredytu walutowego jest równa co najmniej stopie
procentowej dla kredytu złotowego,
- kapitał kredytu jest większy o 20%.
Co z tego wynika dla potencjalnych kredytobiorców? Przede wszystkim to, że na
kredyt walutowy, który jest obecnie tańszy, będą sobie mogły pozwolić tylko
osoby stosunkowo zamożniejsze, mające wyższe dochody, podniesie się bowiem próg
minimalnej wymaganej zdolności kredytowej, co automatycznie przełoży się na
zmniejszenie dostępności kredytów dla osób o stosunkowo niższych dochodach.
Ponadto najmniej raz w roku, bank powinien analizować wpływ ryzyka kursowego na
jakość zarówno portfela kredytów zabezpieczonych hipotecznie, jak i
nieruchomości stanowiących zabezpieczenie. W dalszej kolejności będą również
wprowadzane regulacje odnoszące się do wymogów kapitałowych, co przygotuje banki
do wprowadzenia Nowej Umowy Kapitałowej.
Kolejny zapis stanowi, że bank może złożyć klientowi ofertę kredytu, pożyczki
lub innego produktu w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej dopiero po
uzyskaniu od klienta banku pisemnego oświadczenia, potwierdzającego, że dokonał
on wyboru oferty w walucie obcej lub indeksowanej do waluty obcej, mając pełną
świadomość ryzyka związanego z kredytami, pożyczkami i innymi produktami
zaciąganymi w walucie obcej lub indeksowanymi do waluty obcej.
Jakie jeszcze ograniczenia w
kredytach walutowych zabezpieczanych hipotecznie nas czekają?
Wielu przyszłych kredytobiorców
obawia się, że z rynku walutowych kredytów hipotecznych znikną te oferty, które
pozwalają na zaciągnięcie kredytu do 100% wartości nieruchomości będącej
przedmiotem zabezpieczenia hipotecznego, czy też pozwalających na brak wkładu
własnego. Zajrzyjmy do tej samej Rekomendacji S. Znajdujemy tam zapisy, że "bank
powinien zapewnić, aby wartość zabezpieczenia ekspozycji kredytowej
zabezpieczonej hipotecznie była wystarczająca w całym okresie trwania umowy"
oraz "bank powinien posiadać odpowiednie procedury i narzędzia służące
weryfikacji i aktualizacji wartości nieruchomości stanowiących zabezpieczenie
posiadanych przez bank ekspozycji kredytowych".
Co to może w praktyce oznaczać?
Otóż zapisy Rekomendacji S mają skłonić banki do bardziej ostrożnego podejścia
do wartości wskaźnika LtV (dla wyjaśnienia LtV to stosunek wysokości kredytu do
wartości rynkowej nieruchomości, stanowiącej jego zabezpieczenie). Przy
określaniu tego wskaźnika dla poszczególnych klas zabezpieczeń, bank powinien
więc brać pod uwagę stopień odzyskiwalności zaangażowanych środków z różnych
rodzajów nieruchomości. Do tego dochodzą zapisy, że na maksymalną dopuszczalną
wartość wskaźnika LtV ma mieć też wpływ okres trwania umowy kredytowej (im
dłuższy, tym wskaźnik ma być ostrożniejszy), jak i waluta kredytu (uwzględnianie
pasma wahań danej waluty w stosunku do waluty krajowej) oraz możliwość jej
zmiany w trakcie trwania umowy. Wobec takich zapisów należy się więc spodziewać,
że banki będą udzielać kredytów walutowych najwyżej do 70-80% wartości
nieruchomości. Bardziej ostrożnie mają również podchodzić do zabezpieczeń, które
stanowią nieruchomości należące do osób trzecich. Banki mają przygotować
odpowiednie procedury i regulaminy reagujące na niekorzystne zmiany powodujące
wzrost wskaźnika LtV do nieakceptowanego poziomu. Miejmy nadzieję, że nie będzie
dochodzić do renegocjacji umów kredytowych i masowego wprowadzania dodatkowych
zabezpieczeń.
Dla pocieszenia - banki powinny
dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe,
jednoznaczne i czytelne, był podawany całkowity koszt kredytu oraz obliczana
przy jego uwzględnieniu rzeczywista roczna stopa procentowa, a wszelkie zmiany
dotyczące postanowień umownych podawane do ich wiadomości. Banki, w relacjach z
klientami, powinny stosować zasady profesjonalizmu, rzetelności, staranności
oraz najlepszej wiedzy, oby jednak nie kosztem wyższych prowizji.
|